
Sanah, czyli Zuzanna Irena Grabowska (z domu Jurczak), urodziła się 2 września 1997 roku w Warszawie. Już od dzieciństwa kształciła się muzycznie — grała na skrzypcach i pianinie, uczęszczając do szkół muzycznych i rozwijając warsztat. Jej silne wykształcenie muzyczne, połączone ze skłonnością do introspekcji i literackiego spojrzenia, dało bazę do tego, by stać się artystką zdolną łączyć pop z poezją śpiewaną.
To w słowach Sanah tkwi ogromna moc jej twórczości. Jej kompozycje często balansują między uczuciowym wyznaniem a subtelnością, sięgając po metafory, obrazy natury i odwołania literackie. W albumie Sanah śpiewa poezyje artystka sięgnęła po wiersze klasyków, przetwarzając je na język dźwięku i nadając im nową, osobistą interpretację. Jej teksty nie boją się intymności — mówią o tęsknocie, rozczarowaniu, nadziei, ale robią to z wyczuciem i delikatnością.
W utworach takich jak „Szary świat”, „Tęsknię sobie” czy „Baczyński (Pisz do mnie listy)” można wyłapać linię emocji, która prowadzi od subtelnego smutku do ulgi — Sanah zdaje się zapraszać słuchacza do świata, w którym uczucie jest przestrzenią, a nie stanem zamkniętym.
Kiedy słowa spotykają obraz — tam zaczyna się magia wizualna Sanah. Jej teledyski często operują symboliką, światłem i subtelną narracją, a nie jedynie efektowną estetyką. Widoki natury, motywy podróży, wizualne metafory („rozstania”, „odbicia”, „cień”) — wszystko to współgra z narracją piosenek i buduje jednolitą przestrzeń artystyczną.
W klipie do „Szary świat” dominują bledsze barwy, gesty wyciągniętej dłoni, oddalające się sylwetki. W „Tęsknię sobie” przestrzeń staje się metaforą emocji — krajobrazy, lustrzane odbicia, pustka i światło. Każdy ruch kamery i każda decyzja scenograficzna wydają się współgrać z tekstem, tworząc obraz, który dopełnia warstwę muzyczną.
Choć Sanah porusza się w obrębie gatunku pop, jej styl nie jest trywialny ani powierzchowny. To pop, który pozwala na oddech, na pauzę i na refleksję. Jej muzyka bywa melodyjna i chwytliwa, ale zawsze czujna — nie przebija się tylko przez stacje radiowe, ale stara się zatrzymać uwagę słuchacza. Jej koncepcje aranżacyjne nie uciekają przed ciszą, przestrzenią, elementami subtelnej elektroniki, które potęgują uczucie melancholii lub ulgi.
W albumach typu Kaprysy czy Dwoje ludzieńków Sanah pokazuje, że potrafi balansować: jednocześnie stawiać na przystępność i na złożoność, na motyw melodyczny i literacką głębię.
Sanah to artystka, która zdołała połączyć dwa światy: komercyjny pop i wrażliwość bliską poezji. Jej teksty, klipy i muzyka tworzą spójną opowieść, gdzie emocja ma swoje odcienie, a każdy utwór jest kolejnym rozdziałem. W jej twórczości dostrzegamy, że pop może być delikatny, liryczny, że można śpiewać o uczuciach nie wprost, lecz przez metafory.
Patrząc w przyszłość, można oczekiwać od Sanah kolejnych eksperymentów — być może z językiem (mieszanie polskiego i angielskiego), być może z produkcją bardziej awangardową, być może zwrotu ku jeszcze głębszym refleksjom literackim. Ale jedno jest pewne: jej droga już dziś inspiruje cały świat polskiej muzyki.
Sanah to coś więcej niż kolejna popowa gwiazda — to poetka, która śpiewa. Jej teksty są pomostem między uczuciami a obrazem, a klipy stają się wizualnym komentarzem do świata, który kreuje. W dobie szybkiej konsumpcji muzyki Sanah zaprasza do zwolnienia, do zanurzenia się w emocji, do wysłuchania ciszy między nutami. Dzięki temu staje się jednym z najważniejszych głosów polskiej popowej sceny — głosem autentycznym, lirycznym i pełnym przestrzeni.
Obrázok vygenerovaný umelou inteligenciou